Robert Schroll z Heathen Foray o wspólnej trasie z Netherfell

Poniżej publikujemy treść wywiadu jaki ukazał się w gig24.pl

„To będzie mój pierwszy raz w Polsce, naprawdę nie mogę się doczekać.” – Robert Schroll z Heathen Foray.

Tegoroczna edycja Folk Metal Crusade zbliża się wielkimi krokami. Dzięki wywiadowi z Robertem Schrollem, wokaliście Heathen Foray, postaramy się przybliżyć Wam sylwetkę jednego z dwóch headlinerów tego wydarzenia.

Anna Zdunek: Mówicie o sobie, że jesteście pierwszym zespołem pagan metalowym w Austrii. Jak wyglądały początki waszej kariery? Jak ludzie zareagowali na ten gatunek?

RobertHFRobert Schroll: My może byliśmy pierwszym zespołem tego rodzaju w Austrii, ale oczywiście gatunek ten był w tym czasie znany. Nasz pierwszy występ był w bardzo małym lokalu przepełnionym naszymi znajomymi. Następnie dostaliśmy świetne odpowiedzi typu: „Uh! Nie wiedziałem, że potraficie robić takie rzeczy. To była dobra zabawa!”

AZ: Czy od początku Waszej działalności muzycznej wiedzieliście, jak będzie wyglądała Wasza twórczość, czy Wasz aktualny styl to wynik jakichś eksperymentów muzycznych?

RS: Od samego początku wiedziałem, że chcę śpiewać o rzeczach związanych z mitologią. O Thorze i o Odynie. O początku i końcu. O naturze. Oczywiście stale się rozwijamy, zarówno pod względem tekstów jak i kompozycji. Twierdzę, że łatwo to zauważyć, jeśli śledzi się naszą dyskografię. Zespół nie może ciągle stać w miejscu. Myślę, że jest to przesłanka w tym kierunku sztuki.

hfAZ: Czy ktoś z Waszej rodziny bądź przyjaciół jest fanem Waszej muzyki?

RS: Oczywiście. Wielu naszych znajomych uwielbia metal. Nawet moja mama, która ma 68 lat, chodzi na koncerty w naszym rodzinnym mieście. Stoi tam i naprawdę nieźle się bawi na koncertach. Miło jest zobaczyć ją tam stojącą i kiwającą głową. Mówi nawet, że musi tam być bez zatyczek do uszu, aby „poczuć muzykę” 😉

AZ: Wasza twórczość jest w dużej mierze inspirowana mitologią nordycką. Skąd się wzięło to zainteresowanie? Co jest w niej takiego niezwykłego?

RS: W tle tej „religii” są bardzo ciekawe myśli. Lubię politeizm, ideę, że każdy aspekt natury ma swoją własną osobowość, personifikację. To jest cudowna myśl. To nie jest dogmatyczne, jest pełne fantastycznych opowieści. Można łatwo nauczyć się, jak „żyć dobrze”.

AZ: Jakie zespoły są dla Was inspiracją?

RS: Bathory, Manowar, Ensiferum, Tyr, Samsas Traum, Asp, Böhse Onkelz, Queen, CCR, Primordial, …

AZ: Wiem, że Wasz najnowszy album będzie miał premierę w maju tego roku. Proszę, opowieddzcie o swoim najnowszym dziele. Czy nowy album będzie również zawierał utwory związane z mitologią nordycką, czy też pojawią się nowe, „świeże” inspiracje?

495526RS: Jeśli przejrzy się Inner Force to można zauważyć, że jest tam tylko jedna piosenka Ragnarök, która ma bezpośredni związek z mitologią. Into the Batlle nie ma takiej piosenki. Staram się przyswoić moją „myśl poganina” z moimi własnymi metaforami. Więc to jest zawsze „świeże”.

AZ: Jak się czujecie przed Folk Metal Crusade? Czy kiedykolwiek braliście udział w podobnym wydarzeniu?

RS: Tak, mieliśmy inne trasy wcześniej. Ale za każdym razem jest to mieszane uczucie. Martwisz się czy wszystko podczas podróży będzie dobrze funkcjonować? Czy będzie wystarczająco publiczności? Co z supportami? Ale jednocześnie lubię tę myśli. Jestem podekscytowany wyjeżdżając na tournée. Oprócz stresu podróżowania fajnie jest pałętać się z kolegami z zespołu i innymi grupami oraz oczywiście z fanami. Ponadto: to będzie mój pierwszy raz w Polsce. Naprawdę nie mogę się doczekać.

AZ: Jak wygląda Wasze codzienne życie?

RS: Przypuszczam, że jest to codzienność jak każdego innego metalowca. Spędzanie czasu ze znajomymi, rodziną. Studia, praca… Może jestem więcej na Facebooku, ale to z powodu zespołu. Szczerze powiedziawszy, nie lubię tego środka przekazu, ale to przydatna rzecz do organizowania i pozostawania w kontakcie…

AZ: Czy zajmujecie się czymś oprócz tworzeniem muzyki? Czy macie jakieś hobby nie związane z muzyką?

RS: Grałem kiedyś w teatrze. Ale nie mam już na to czasu. Chciałbym napisać książkę. Krótką powieść. Może to jest myśl na przyszłość. Puma kocha gry komputerowe, takie jak „World of Warcraft” albo „Skyrim”. Maksimum interesuje się sportem, to jest – podnoszeniem ciężarów, z resztą, łatwo można zauważyć. Zhuan jest typowym muzykiem który nie robi nic więcej. Czasami możesz widzieć go odbywającego rejs przez miasto ze swoją deskorolką.

AZ: Wiem, że muzycy spędzają dużo czasu poza domem. Czy łatwo jest połączyć życie prywatne z zawodowym?

RS: To nie jest łatwe, ale jakoś działa. Jakkolwiek…;-) muzyka jest tym, co kochamy. Więc to musi być naszą drogą.

Rozmawiała: Anna Zdunek

Comments are closed.